Jak rozpoznać skurcze przepowiadające, a skurcze porodowe?

Categories Ciąża i poródPosted on

Skurcze przepowiadające – co to takiego

Skurcze przepowiadające, znane też jako skurcze Braxtona-Hicksa, to naturalny etap przed porodem. Pojawiają się w drugiej połowie ciąży i polegają na krótkotrwałym napięciu mięśnia, które mija bez wyraźnego wzorca. Odczuwa się je jako ściskanie w okolicy brzucha, rzadko towarzyszy im ból promieniujący do krzyża. Mogą wystąpić po wysiłku, przy pełnym pęcherzu albo podczas odwodnienia. Ich cechą charakterystyczną jest to, że nie prowadzą do rozwierania szyjki macicy.

Skurcze porodowe – jak je poznać

Skurcze porodowe różnią się od przepowiadających przede wszystkim regularnością i tendencją do narastania. Odstępy między nimi stopniowo się skracają, a każdy kolejny epizod trwa dłużej niż poprzedni. Bólu nie łagodzi zmiana pozycji ani odpoczynek, co odróżnia je od tych wcześniejszych. Macica napina się mocno i boleśnie, a odczucie często rozlewa się od dołu brzucha w stronę krzyża i ud.

Regularność i siła

Odstępy między epizodami stają się coraz bardziej przewidywalne, a sama fala z każdym razem jest silniejsza. Skurcze przepowiadające bywają nieregularne, czasem ustają całkowicie na wiele godzin, a potem wracają w innej porze dnia. Jeśli rytm się stabilizuje i nie zanika po zmianie aktywności, to sygnał, że organizm przechodzi do kolejnego etapu.

Lokalizacja bólu

Skurcze przepowiadające odczuwane są głównie z przodu, w okolicy podbrzusza, i mają charakter ściskania bez bólu promieniującego. Skurcze porodowe dają ból opasujący, który obejmuje też odcinek lędźwiowy. Wiele kobiet opisuje to jako falę napięcia idącą od góry brzucha ku dołowi, z nasileniem w krzyżu. Taki wzorzec bólu rzadko towarzyszy tym pierwszym.

Reakcja na zmianę aktywności

Prosty sposób na odróżnienie obu typów skurczów to zmiana pozycji lub aktywności. Te przepowiadające zwykle słabną po przyjęciu wygodnego ułożenia ciała, wypiciu wody albo krótkim odpoczynku. Porodowe nie reagują na takie działania, a czasem nawet się wzmagają przy chodzeniu. Jeśli po odpoczynku dolegliwość nie mija, a wręcz przybiera na sile, to znak, że mechanizm rodzenia już się uruchomił.

Inne objawy zwiastujące rozpoczęcie porodu

Oprócz samych skurczów pojawiają się zwykle dodatkowe sygnały, które pomagają potwierdzić, że zaczyna się poród. Do najczęstszych należą:

  • odejście czopa śluzowego, czyli gęstej wydzieliny z domieszką krwi
  • odpływanie wód płodowych, jednorazowe lub w postaci stałego wycieku
  • uczucie ucisku w okolicy krocza i częstsza potrzeba oddawania moczu
  • biegunka lub rozwolnienie, które bywa reakcją organizmu na zmiany hormonalne

Pojawienie się kilku z tych objawów razem z falami bólu o rosnącej regularności to mocny argument, by nie zwlekać z decyzją o wyjeździe do szpitala.

Kiedy jechać do szpitala

Decyzję o wyjeździe podejmuje się, biorąc pod uwagę rytm skurczów, ich siłę oraz objawy, które im towarzyszą, nie na podstawie jednego sygnału. Jeśli odstępy między falami bólu stają się coraz krótsze, nie ustępują po zmianie pozycji, a do tego dochodzi ból w krzyżu, to czas spakować rzeczy zebrane wcześniej. Dobrze, jeśli torba do porodówki i dokumenty czekają gotowe z wyprzedzeniem, bo w takich momentach trudno o spokojne pakowanie – więcej na ten temat znajdziesz w artykule o tym, jak przygotować się do porodu. Odejście wód płodowych, niezależnie od tego, czy skurcze już się ustabilizowały, to zawsze powód do kontaktu z oddziałem lub położną. Każda niepewność dotycząca stanu zdrowia matki lub dziecka powinna być skonsultowana bezpośrednio z lekarzem prowadzącym ciążę albo z personelem dyżurnym przez telefon.

Wskazówka: jeśli nie jesteś pewna, czy skurcze są przepowiadające czy porodowe, zmierz czas między nimi przez godzinę. Jeśli odstępy się skracają, a ból nie mija po odpoczynku, zadzwoń do szpitala i opisz sytuację położnej.

Błędy, które utrudniają rozpoznanie skurczów

Częstym błędem jest ocenianie skurczów wyłącznie na podstawie bólu, bez zwracania uwagi na ich rytm. Drugim jest zbyt długie czekanie w domu w nadziei, że dolegliwość „sama przejdzie”, mimo że pojawia się coraz gęściej i z większą siłą. Zdarza się też, że przyszłe mamy mylą ucisk związany z pozycją dziecka ze skurczem porodowym, co prowadzi do niepotrzebnego niepokoju. Obserwacja rytmu i reakcji na odpoczynek daje znacznie pewniejszy obraz sytuacji niż ocena samego natężenia bólu.

Najczęstsze pytania o skurcze przepowiadające i porodowe

Czy skurcze przepowiadające mogą pojawić się nagle i intensywnie?

Tak, u niektórych kobiet skurcze przepowiadające bywają odczuwane jako wyraźne ściskanie, zwłaszcza po wysiłku fizycznym. Mimo to zwykle mijają po odpoczynku i nie mają tendencji do regularnego powtarzania się.

Czy ból w okolicy krzyża zawsze oznacza poród?

Nie zawsze, ponieważ ból w krzyżu może mieć też inne przyczyny, na przykład związane z postawą ciała w ciąży. W połączeniu z regularnymi skurczami jest to jednak mocny sygnał, który dobrze zgłosić położnej.

Co robić, gdy nie jestem pewna, czy to już poród?

Najlepiej zadzwonić do szpitala lub do swojej położnej i opisać rytm skurczów oraz towarzyszące objawy. Na tej podstawie personel medyczny zwykle potrafi ocenić, czy trzeba przyjechać od razu, czy można jeszcze obserwować sytuację w domu.

Rozpoznanie różnicy między skurczami przepowiadającymi a porodowymi sprowadza się do obserwacji rytmu, siły bólu i reakcji na odpoczynek. Gdy skurcze stają się regularne, nie mijają po zmianie pozycji i towarzyszą im inne objawy zwiastujące poród, czas jechać do szpitala bez dalszego czekania.