Nacięcie krocza w czasie porodu – czy jest konieczne, jak uniknąć?

Categories Ciąża i Poród, ZdrowiePosted on
nowonarodzone dziecko

Dawniej nacięcie krocza było niemalże standardem. Dzisiaj, gdy udowodniono ponad wszelką wątpliwość szkodliwość jego rutynowego stosowania, Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje ograniczenie stosowania tego zabiegu. Wyjaśniamy, kiedy epizjotomia jest konieczna i co zrobić, żeby jej uniknąć.

Co to jest nacięcie krocza

Nacięcie krocza, zwane też epizjotomią, wykonywane jest w końcowej fazie parcia na szczycie skurczu, czyli wtedy, gdy napierająca główka dziecka napina tkanki. Położna lub lekarz nacina skórę i mięśnie w ostatnim odcinku kanału rodnego. Powstała w ten sposób rana zszywana jest tuż po porodzie po podaniu znieczulenia miejscowego.

Zabieg przeprowadzany jest nożyczkami chirurgicznymi. Nacięcie może być wykonane w dwóch kierunkach: pośrodkowe (w kierunku odbytu) lub boczno-tylne (pod kątem około 45 stopni). Wybór kierunku zależy od oceny anatomii rodzącej oraz preferencji osoby przeprowadzającej zabieg. Nacięcie boczno-tylne stosuje się częściej, ponieważ zmniejsza ryzyko rozszerzenia się cięcia w kierunku zwieracza odbytu.

Konieczność epizjotomii

Niestety w wielu szpitalach wciąż wykonuje się tego typu zabieg jako rutynowy. Warto wiedzieć, że od wielu lat znane są dowody na jego szkodliwość. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje ograniczenie stosowania tego zabiegu do sytuacji, w których jest on medycznie uzasadniony. Należy pamiętać, że jest to zabieg medyczny, więc personel szpitala ma obowiązek poinformować o zamiarze wykonania takiego nacięcia, co więcej – uzasadnić jego konieczność, a przede wszystkim – uzyskać zgodę rodzącej kobiety.

Najczęściej decyzję taką podejmuje położna. Bierze pod uwagę przebieg porodu. Istotna dla niej jest wielkość dziecka i dopasowanie anatomiczne matki, a także inne przeciwwskazania, które wymienione zostaną poniżej.

Badania naukowe jednoznacznie pokazują, że rutynowe stosowanie epizjotomii nie przynosi korzyści. U kobiet bez nacięcia częściej dochodzi do niewielkich pęknięć, ale są one płytsze i goją się szybciej niż rany chirurgiczne. Nacięcie krocza zwiększa natomiast ryzyko poważnych powikłań, takich jak uszkodzenie zwieracza odbytu czy chroniczny ból w okolicy krocza.

Sytuacje wymagające nacięcia krocza

Jak już wspomniano – decyzję najczęściej podejmuje położna, gdy widzi, że jest to konieczne. Jest kilka sytuacji, w których należy rozważyć tego typu zabieg:

  • Poród pośladkowy – gdy dziecko wychodzi pośladkami, a nie główką, co wymaga szybszego zakończenia porodu
  • Dystocja barkowa – sytuacja, w której po urodzeniu główki barki dziecka utkną w kanale rodnym
  • Użycie kleszczy lub próżniociągu – instrumenty wymagają dodatkowej przestrzeni do założenia i bezpiecznego zastosowania
  • Niestabilne tętno dziecka – gdy kardiotokografia wskazuje na zagrożenie płodu i konieczne jest przyspieszenie porodu
  • Blizny po pęknięciach z poprzednich porodów – tkanki po wcześniejszych urazach są mniej elastyczne
  • Choroby matki stanowiące przeciwwskazanie do parcia – schorzenia oczu (zagrożenie odwarstwienia siatkówki), serca (ryzyko dekompensacji)
  • Późny wiek rodzącej pierwsze dziecko – u kobiet powyżej 35. roku życia tkanki krocza mogą być mniej elastyczne

Warto dodać, że samo zagrożenie pęknięciem nie jest wystarczającym wskazaniem do wykonania nacięcia. Małe pęknięcia goją się zazwyczaj lepiej niż chirurgiczne cięcie, a ryzyko poważnych powikłań jest przy nich mniejsze.

Jak zapobiec nacięciu krocza

Przygotowanie w czasie ciąży

Przede wszystkim należy już w czasie ciąży przygotować ciało do porodu. W tym celu warto regularnie wykonywać masaż krocza. Do jego przeprowadzania wystarczy olejek i cierpliwość. Należy masować wejście do pochwy, gdy poczuje się pieczenie – przestać. Z czasem zamiast robić to jednym palcem dodawać stopniowo kolejne, w zależności od samopoczucia. W ten sposób dojdzie się do momentu, w którym krocze bez bólu będzie się w stanie rozciągnąć nawet do 2/3 wielkości główki dziecka.

Masaż krocza najlepiej rozpocząć około 34. tygodnia ciąży i wykonywać go codziennie lub co drugi dzień przez około 5–10 minut. Można używać olejku migdałowego, kokosowego lub specjalnych preparatów dostępnych w aptekach. Technika polega na delikatnym rozciąganiu tylnej ściany pochwy ruchem w kształcie litery U.

Ćwiczenia wzmacniające

W przygotowaniu do porodu pod kątem uniknięcia nacinania krocza pomocne jest też ćwiczenie mięśni dna miednicy. Najprościej zrobić to będąc aktywną fizycznie w ciąży. Doskonałe są spacery, gimnastyka, pływanie. To sposoby na wzmocnienie mięśni i uelastycznienie tkanek.

Ćwiczenia Kegla, polegające na naprzemiennym napinaniu i rozluźnianiu mięśni dna miednicy, można wykonywać w każdej pozycji i o każdej porze dnia. Ważna jest jednak nie tylko umiejętność napinania, ale przede wszystkim świadome rozluźnianie tych mięśni – to właśnie ta umiejętność będzie kluczowa podczas porodu.

Techniki podczas porodu

Nacinaniu krocza zapobiec można i podczas porodu. Przede wszystkim, gdy możliwe jest rodzenie wertykalne. Wtedy nie ma potrzeby parcia z całej siły. Skurcz i siła grawitacji sprawią, że główka będzie się spokojnie i powoli wysuwała na zewnątrz, delikatnie rozciągając tkanki krocza. Przy porodzie pomocna może być też woda. Działa rozluźniająco. Niektórzy zalecają skorzystanie z wanny podczas porodu, można też zastosować ciepłe okłady.

Istotne jest również kontrolowane parcie. Położna może instruować rodzącą, kiedy parcie ma być intensywne, a kiedy należy je wstrzymać lub „dyszeć” przez skurcz. Dzięki temu główka dziecka wychodzi stopniowo, dając tkankom czas na rozciągnięcie się bez urazu. Pozycja na boku podczas wypierania dziecka również zmniejsza nacisk na krocze i redukuje ryzyko poważnych pęknięć.

Niektóre badania sugerują, że ciepłe okłady nakładane na krocze w drugim okresie porodu mogą zmniejszać dyskomfort i wspierać elastyczność tkanek. Podobnie delikatny masaż krocza wykonywany przez położną podczas parcia może pomóc w kontrolowanym rozciąganiu się tkanek.

1 comment

  1. Moja siostra miała nacinane krocze podczas porodu, nie narzekała. Stwierdziła, że lepiej tak niż zafundować sobie pęknięcie i goić się potem tygodniami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *