Właściwe odżywianie ma bardzo duży wpływ na zdrowie dziecka od początku jego życia, już w okresie prenatalnym. Ważne, by nie zapomnieć o tym nie tylko w ciąży, ale także gdy karmimy piersią, ponieważ jakość mleka ściśle wiąże się z tym, jakie składniki odżywcze dostarczamy własnemu organizmowi. W tym aspekcie często pojawiają się wątpliwości co do napojów. Z tego artykułu dowiesz się, jaką herbatę można pić w trakcie i po ciąży oraz których napitków należy unikać w tym okresie.
Bezpieczne napary w okresie ciąży
Herbata jest prawdopodobnie jednym z częściej spożywanych napojów w Polsce, dlatego w czasie ciąży trudno niektórym zrezygnować z tego specyfiku. Zazwyczaj kobietom w ciąży poleca się herbaty ziołowe, ponieważ ich niektóre właściwości mogą zmniejszyć mdłości lub nawet przyspieszyć poród. Jednak należy to robić rozważnie i przed podjęciem decyzji co do picia konkretnej herbaty skonsultować się ze swoim lekarzem.
Wiele kobiet w czasie ciąży pewnie wdraża do swojej diety miętę, ponieważ stosowana jest przy problemach trawiennych. Jednak należy uważać, bo to, że napar nie ma teiny i zawiera wiele odpowiednich właściwości nie oznacza, że sprawdzi się w naszym przypadku. Jeżeli zastanawiasz się nad tym, czy możesz pić miętę podczas karmienia lub ciąży, to przed wprowadzeniem jej do diety lepiej skonsultuj się najpierw ze swoim lekarzem.
Polecanymi napojami podczas ciąży są herbata z mniszka lekarskiego, imbiru oraz rodzaj herbaty z RPA — rooibos. Nie posiadają teiny, a także łagodzą poranne nudności. Dla urozmaicenia sobie smaku warto czasem dodawać do naparów odrobinę miodu i mleka.
Mniszek lekarski i jego zalety
Mniszek to roślina, która wspiera pracę wątroby oraz nerek, co jest szczególnie ważne w okresie zwiększonego obciążenia organizmu matki. Napar z korzenia lub liści mniszka pomaga w usuwaniu nadmiaru płynów z organizmu i łagodzi obrzęki, które często towarzyszą późniejszym miesiącom ciąży. Dzięki zawartości witaminy A, C oraz witamin z grupy B mniszek wspiera odporność i ogólną kondycję.
Imbir — naturalny sposób na nudności
Świeży imbir zalany wrzątkiem to sprawdzony sposób na poranne mdłości, zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży. Składniki zawarte w kłączu pobudzają wydzielanie soków trawiennych, przyspieszają perystaltykę jelit i usprawniają trawienie. Należy jednak zachować umiar — nadmiar imbiru może drażnić błonę śluzową żołądka, dlatego wystarczą 1-2 filiżanki naparu dziennie.
Rooibos — herbata bez teiny i pełna antyoksydantów
Rooibos, nazywany też czerwonym buszem, pochodzi z Afryki Południowej i nie zawiera teiny ani kofeiny. Dzięki zawartości antyoksydantów, takich jak aspalatyna i notofagina, wspiera układ odpornościowy i chroni komórki przed stresem oksydacyjnym. Rooibos jest także źródłem cynku, wapnia i magnezu, co korzystnie wpływa na zdrowie kości i metabolizm.
Napary zakazane w okresie prenatalnym
Jednymi z częściej spożywanych herbat jest herbata czarna i zielona. Niestety obydwa napoje mają w sobie teinę, czyli herbaciany odpowiednik kofeiny, który podnosi ciśnienie krwi i tętno. Jej nadmiar we krwi matki może doprowadzić do wydłużenia czasu ciąży, a nawet zwiększenia o 50 procent ryzyka poronienia.
Niewskazane są prawie wszystkie napary, które parzone są z suszonych liści herbaty. To oznacza, że oprócz herbat zielonych i czarnych, które mogą wypłukiwać żelazo i wapń, nie powinno się pić także herbat czerwonych czy oolong.
Teina i jej wpływ na rozwój płodu
Teina działa podobnie jak kofeina — przyspiesza metabolizm, zwiększa częstość akcji serca i może wpływać na przepływ krwi w łożysku. Zbyt duże spożycie może ograniczać dopływ tlenu i składników odżywczych do rozwijającego się dziecka. DlategoLimit dzienny teiny w ciąży nie powinien przekraczać 200 mg, co odpowiada mniej więcej dwóm małym filiżankom herbaty czarnej.
Wypłukiwanie składników mineralnych
Herbaty czarne i zielone zawierają taniny, które w kontakcie z żelazem tworzą trudno przyswajalne kompleksy. W konsekwencji organizm matki może doświadczać niedoborów żelaza, co prowadzi do anemii. Podobnie dzieje się w przypadku wapnia — taniny utrudniają jego wchłanianie, co może osłabić kości i zęby kobiety w ciąży.
Zalecane napary w okresie laktacji
Niektóre kobiety po połogu zapominają, że ich dieta nadal może wpływać na zdrowie dziecka. Poprzez karmienie piersią substancje znajdujące się w mleku matki docierają do organizmu malucha. Herbatami, które zaleca się w tym czasie, są malina właściwa, chmiel zwyczajny oraz ostropest plamisty. Wsparcie prawidłowej laktacji oraz spokojny sen niemowlęcia to główne cele, jakie przyświecają wyborowi naparów w tym okresie.
Malina właściwa i jej rola w laktacji
Liście maliny właściwej są bogate w witaminy z grupy B, witaminę C oraz minerały takie jak magnez i potas. Napar z liści maliny wspomaga produkcję mleka, wzmacnia mięśnie macicy po porodzie i pomaga szybciej wrócić do formy. Regularne spożywanie tego naparu może także łagodzić skurcze macicy i przyspieszyć regenerację układu rozrodczego.
Chmiel zwyczajny i jego właściwości uspokajające
Chmiel to roślina o udowodnionym działaniu uspokajającym i nassennym. W okresie laktacji może pomóc matce lepiej się zrelaksować, co ma pozytywny wpływ na wydzielanie oksytocyny — hormonu odpowiedzialnego za wypływ mleka. Chmiel zawiera także fitoestrogeny, które wspierają gospodarkę hormonalną kobiety po porodzie.
Ostropest plamisty na regenerację wątroby
Wątroba w okresie ciąży i laktacji pracuje na podwójnych obrotach, odpowiadając za detoksykację organizmu matki i przygotowanie składników odżywczych do mleka. Ostropest plamisty zawiera sylimarynę, związek chroniący komórki wątroby przed uszkodzeniami i stymulujący ich odnowę. Napar z nasion ostropestu wspiera procesy metaboliczne i poprawia ogólną kondycję organizmu.
Napary niewskazane podczas karmienia piersią
Karmiąc piersią odradza się, tak jak w przypadku ciąży, naparów, które zawierają teinę, czyli m.in. czarną i zieloną herbatę. Zbyt duże ilości tej substancji mogą sprawić, że karmione piersią dziecko będzie zbyt pobudzone. Niewskazanymi napojami są również mięta oraz napar z szałwii. Ważne, by o tym pamiętać, ponieważ mogą spowodować zanik laktacji.
Mięta i szałwia — naturalne inhibitory laktacji
Mięta pieprzowa i szałwia zawierają związki, które hamują produkcję prolaktyny — hormonu odpowiedzialnego za wytwarzanie mleka. Dlatego kobiety, które chcą zakończyć karmienie, czasem sięgają po te zioła. Jednak w sytuacji, gdy zależy nam na utrzymaniu pełnej laktacji, należy całkowicie wyeliminować te rośliny z diety. Nawet niewielka ilość mięty w napoju może wpłynąć na zmniejszenie ilości pokarmu.
Teina w mleku matki
Teina spożyta przez matkę przedostaje się do mleka i może wpływać na zachowanie niemowlęcia. Dzieci, których matki piją herbatę czarną lub zieloną, częściej mają problemy z zasypianiem, są bardziej niespokojne i drażliwe. Poza tym teina może wydłużyć czas usypiania i skrócić fazę głębokiego snu, co negatywnie wpływa na rozwój układu nerwowego dziecka.
Inne napoje zakazane w ciąży i podczas karmienia
Dość oczywiste jest, że podczas ciąży oraz karmienia piersią nie powinno się pić alkoholu. Jednak przerzucenie się na piwo bezalkoholowe nie jest dobrym wyjściem, ponieważ jako napój gazowany również nie jest to wskazana opcja. Napoje gazowane (również woda gazowana) mogą niekorzystnie wpłynąć na trawienie i wywołać zgagę oraz wzdęcia.
Należy pamiętać także, by wykluczyć z diety tzw. „energetyki”. Z powodu zawartości kofeiny i dużej ilości cukru może powodować wzrost ciśnienia, niepokój i problemy ze snem. Trzeba uważać również na napoje typu light i zero, ponieważ zawierają zamiast cukru wiele szkodliwych dla dziecka substancji.
Napoje gazowane i ich wpływ na układ pokarmowy
Dwutlenek węgla zawarty w napojach gazowanych pobudza wydzielanie soku żołądkowego i zwiększa produkcję gazów jelitowych. U kobiet w ciąży, które często zmagają się z przewlekłą zgagą i refluksem, spożywanie gazowanych płynów może nasilać te dolegliwości i prowadzić do dyskomfortu. Warto zastąpić je niegazowaną wodą mineralną lub naparami ziołowymi.
Energetyki — zagrożenie dla matki i dziecka
Napoje energetyzujące zawierają zazwyczaj od 80 do 150 mg kofeiny na porcję, co w połączeniu z innymi źródłami kofeiny w diecie może szybko przekroczyć bezpieczny poziom. Dodatkowo zawierają taurynę, guaranę i wysokie dawki witamin z grupy B, które w nadmiarze mogą negatywnie wpływać na układ nerwowy i sercowo-naczyniowy. W okresie karmienia piersią kofeina i tauryna przedostają się do mleka, co prowadzi do nadpobudliwości i zaburzeń rytmu snu u niemowlęcia.
Słodziki sztuczne w napojach dietetycznych
Napoje typu light i zero zawierają aspartam, acesulfam K lub sukralozę — sztuczne substancje słodzące, które przechodzą przez łożysko i mogą docierać do płodu. Badania sugerują, że długotrwałe spożywanie słodzików w ciąży może wpływać na metabolizm dziecka i zwiększać ryzyko otyłości w późniejszym życiu. Ponadto aspartam rozkłada się w organizmie do fenyloalaniny, asparaginianu i metanolu, które w nadmiarze mogą działać toksycznie na rozwijający się układ nerwowy.
Ja w trakcie ciąży piłam napar z kopru, jest dobry na laktację.
Na mnie napar z kopru nic nie zdziałał… Musiałam finalnie zrezygnować z karmienia piersią 🙁
Rooibos to świetna herbata, a słyszałam że działa też antydepresyjnie 🙂 zdecydowanie warto mieć taką herbatkę w szafie
Dziewczyny, pamiętajcie, by nie pić żadnych ziół, które mają działanie rozkurczowe, tak działa senes albo szałwia, mogą one w dużych ilościach powodować nawet poronienie… zdrówka wam!