Każda kobieta, która zostaje matką, chce przede wszystkim być najlepsza dla swojego dziecka. Nie jest to rola łatwa, a raczej dość wymagająca, choć to nie oznacza, że należy się macierzyństwu poświęcić w całości, zaniedbując siebie. Nie, nic z tych rzeczy – bycie najlepszą mamą to skomplikowany proces, a co istotne, tak naprawdę ideałów nie ma, dlatego należy też wziąć pod uwagę popełniane błędy. Jak jednak max mamą dla swojego dziecka?
- Max mama jest wzorem dla swojego dziecka
- Mama na 100% to mama wyluzowana
- Dobra mama ma też czas tylko dla siebie!
- Maksymalna mama okazuje miłość i zrozumienie
Być wzorem dla dziecka
Bycie mamą to niełatwe zadanie, jako że polega między innymi nie tylko na karmieniu czy zabawianiu dziecka, ale i byciu dla niego odpowiednim wzorem. Tak się składa, że maluchy uczą się przede wszystkim przez obserwację, a więc patrzą, co my robimy, a potem to naśladują i powielają. Dzieci widzą, jak mama reaguje na stres, jak traktuje innych ludzi, jak dba o swoje zdrowie i czy znajduje czas na rozwój osobisty. To właśnie te codzienne, pozornie błahe sytuacje stają się fundamentem, na którym dziecko buduje swoje przyszłe postawy i przekonania. Oczywiście każdy z nas ma swoje słabości, nie dajmy się zwariować, ważne jednak by poprzez swój przykład wpajać właściwe i zdrowe nawyki. Warto uświadamiać sobie, że nasze zachowania – od sposobu odżywiania, przez umiejętność rozwiązywania konfliktów w rodzinie, aż po stosunek do obowiązków – są zapisywane w pamięci dziecka i często automatycznie przenoszone do jego dorosłego życia.
Spokój zamiast gonitwy za ideałem
Jak można pozwolić sobie na wyluzowanie w dzisiejszych zabieganych czasach? No można! Zamiast uganiać się za milionem obowiązków, warto niektóre z nich odłożyć do kąta, ułożyć sobie listę priorytetów i znaleźć czas dla siebie i dzieci. Będąc w ciągłym ruchu, skupiamy się tylko na tym, co MUSIMY zrobić, a to niestety negatywnie wpływa na nas, generując stres i nerwy, ale i na naszych najbliższych, dla których nie mamy czasu.
Mama na 100% to nie ta, która ma wysprzątane do perfekcji mieszkanie o każdej porze dnia – to ta, która potrafi elastycznie podejść do codzienności. Czasem lepiej zrezygnować z prania na rzecz wspólnej zabawy z dzieckiem, a niedokładnie umyte naczynia zostawić na później. Trzeba też dać nieco wolności dzieciom, niech się bawią, jak chcą (oczywiście w granicach rozsądku i bezpieczeństwa). Dziecko, które ma przestrzeń na spontaniczną zabawę, rozwija się lepiej, a mama, która nie kontroluje każdego kroku, czuje się mniej zmęczona i sfrustrowana.
Czas dla siebie jako fundament równowagi
Poświęcenie całego czasu dziecku? Oczywiście, maluchy wymagają, by spędzać z nimi jak najwięcej czasu, ale to nie oznacza, że musimy z nimi być na okrągło. Każdy normalny człowiek by od tego po prostu zwariował. Nawet mama potrzebuje czasu tylko dla siebie, wyjścia na spacer (sama!), czy wypadu z koleżankami, albo samotnych chwil tylko sam na sam z komputerem. To ważne dla zachowania równowagi psychicznej, a dzięki temu będzie się spokojniejszą i bardziej opanowaną, co rzecz jasna docenią także dzieci.
Warto pamiętać o sobie, swoich zainteresowaniach oraz pasjach. Mama, która nie zapomina o własnych potrzebach, nie czuje się wypalona i zgorzkniała. Regularne chwile oddechu – choćby kwadrans na samotną kawę czy wieczorna kąpiel bez przeszkadzania – to nie egoizm, lecz rodzaj niezbędnej regeneracji. Dziecko obserwujące, że mama dba o siebie, uczy się, że własne potrzeby również zasługują na szacunek. W przyszłości to ono samo będzie potrafiło zadbać o własną kondycję emocjonalną i fizyczną, nie popychając się w wypalenie zawodowe czy osobiste.
Okazywanie miłości i empatia wobec emocji dziecka
Poświęcając czas dziecku, należy pamiętać, że te małe istotki potrzebują nas, naszej bliskości i miłości. Max mama potrafi to okazać, przytulić czy pochwalić, a także odznacza się dużym zrozumieniem dla stanu emocjonalnego dziecka. Maluchy też potrafią czuć radość, gniew i smutek i mama wie o tym. Trzeba nauczyć dzieci jak sobie z różnymi uczuciami radzić, a nie tłumić je i bagatelizować.
Dzieci to nie miniaturki dorosłych, jeszcze nie potrafią tak wielu rzeczy… zadaniem mamy jest nauczenie ich jak sobie radzić z problemami i jednocześnie nie wyręczać dzieci czy nie okazywać im zniecierpliwienia. Empatyczne słuchanie, nazywanie emocji („widzę, że jesteś smutny”, „rozumiem, że się złościsz”) oraz wspólne szukanie rozwiązań budują u dziecka poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie. Max mama wie, że czasem wystarczy po prostu przytulić i dać dziecku przestrzeń, by nauczyło się samo przetwarzać trudne uczucia, zamiast odbierać mu tę ważną lekcję życiową przez natychmiastowe rozwiązywanie każdego problemu.
Jak to pięknie wszystko brzmi, ale w praktyce, to takie trudne. Bycie mamą na 100% jest niemożliwe. Najważniejsze, to wiedzieć, że jeśli nie robi się czegoś z dzieckiem, ani dla dziecka, to nie oznacza to, że robi się to przeciwko niemu, ale dla siebie. Bycie mamą to bardzo trudne zadanie. Zwłaszcza gdy trzeba też być kobietą, żoną, pracownicą i… dodaj własną rolę do spełnienia, a doba ma 24h u każdego.
No czas dla siebie jest moim zdaniem najważniejszy, wszystkie doskonale wiemy, że bycie mamą nie jest łatwe, zachowania równowagi jest tutaj konieczne, inaczej można by zwariować :)! Będąc mamą nie można zapominać nagle zapominać o sobie, a tak niestety się zdarza. 🙁