Śniadanie dla dziecka to nie lada wyzwanie. Powinno być smaczne, zdrowe, urozmaicone. Bo nuda na talerzu to pokusa do tego, aby kupić coś słodkiego, lecz niekoniecznie najodpowiedniejszego dla kilkulatka. Ale przychodzimy z pomocą i mamy kilka pomysłów.
Omlet – wszechstronny start dnia
Jajka to doskonałe źródło pełnowartościowego białka, witamin z grupy B oraz choliny wspierającej rozwój mózgu. Klasyczny omlet można przygotować na dziesiątki sposobów – zarówno w wersji wytrawnej z dodatkiem warzyw (pomidory, papryka, szpinak), jak i słodkiej z owocami.
Omlet czekoladowy ze świeżymi truskawkami czy puszysty omlet biszkoptowy z pewnością przyciągną uwagę nawet najbardziej wybrednych maluchów. Taki jajeczny placek można posmarować twarogowym serkiem śmietankowym, posypać ulubionymi owocami sezonowymi i gotowe.
Warto eksperymentować z dodatkami – szczypiorek, natka pietruszki, ser żółty czy feta nadadzą omletowi głębszy smak. Jeśli dziecko niechętnie je warzywa w surowej formie, omlet to sposób na dyskretne wprowadzenie ich do diety – drobno posiekane szpinakowe liście czy startą marchewkę praktycznie niewidać w masie jajecznej.
Śniadaniowe muffiny – ciastka które są wartościowe
Babeczki na śniadanie? Brzmi kusząco i… wcale nie musi oznaczać cukrowej bomby. Muffinki owsiane z jabłkiem i cynamonem przypominają smakiem szarlotkę, dostarczają błonnika i złożonych węglowodanów zapewniających długotrwałą energię.
W wersji słodkiej sprawdzą się także babeczki z masłem orzechowym i owocami (jagody, banany, maliny) oraz mini serniczki z białego twarogu – pieczone w formie na muffinki, stanowią porcjowane źródło wapnia i białka.
Propozycje wytrawne to przede wszystkim muffinki jajeczne z dowolnymi warzywami (brokuły, kukurydza, papryka) oraz babeczki pizzowe wykonane z pełnoziarnistej mąki pszennej lub orkiszowej. Takie przekąski można zapakować dziecku na wynos – świetnie sprawdzą się jako drugie śniadanie do szkoły, szczególnie gdy rano brakuje czasu na spokojny posiłek w domu.
Przewaga muffinek nad klasycznymi ciastkami? Łatwość porcjowania, możliwość zamrożenia (wystarczy odgrzać w mikrofalówce) i niezliczone warianty smakowe, dzięki którym śniadaniowe babeczki nigdy się nie znudzą.
Owsianka – pokonać uprzedzenia
Owsianka niesłusznie bywa kojarzona z mdłą papką. Tymczasem płatki owsiane to skarbnica beta-glukanu obniżającego cholesterol, żelaza, magnezu i witamin z grupy B. Sekretem apetycznej owsianki jest odpowiednia konsystencja – nie za rzadka (by nie przypominała zupy), nie za gęsta (by nie była ciężka).
Owsianka z pastą tahini (sezamową) to ciekawy trop – sezam dostarcza więcej wapnia w 100 g niż mleko krowie, a smak przypomina ulubioną przez dzieci chałwę. Klasyczna owsianka szarlotkowa z jabłkami, cynamonem i szczyptą gałki muszkatołowej to inna sprawdzona opcja.
Do płatków zawsze dodawaj orzechy (włoskie, laskowe, nerkowce) lub masło orzechowe – zwiększysz sytość posiłku dzięki zdrowym tłuszczom i zapobiegniesz sytuacji, że maluch zgłosi głód zaledwie godzinę po śniadaniu.
Wizualny aspekt ma znaczenie – owsianka „zakopana” pod kilkoma rodzajami świeżych owoców (truskawki, borówki, plasterki brzoskwini) wygląda o niebo bardziej apetycznie niż szara masa w misce. Posypka z pestek dyni, siemienia lnianego czy wiórków kokosowych doda tekstury i dodatkowych wartości odżywczych.
Placuszki – sprawdzone w każdej formie
Placuszki to uniwersalny przepis, który można modyfikować niemal w nieskończoność. Babcine racuchy z jabłkami, puszyste amerykańskie pancakes, placki bananowe z dwóch składników (banan + jajko) – wybór zależy wyłącznie od preferencji i dostępnych produktów.
Aby placuszki były bardziej wartościowe, przygotuj je z mąki pełnoziarnistej (pszennej, orkiszowej, gryczanej) lub płatków owsianych zmiksowanych na mąkę. Zamiast białego cukru użyj daktyli, banana albo odrobiny miodu – słodzisz naturalnie i dostarczasz witamin.
Słodkie placuszki podawaj polane syropem klonowym, miodem lub domowym musem owocowym. Można je także posmarować serkiem śmietankowym lub masłem orzechowym, na górę pokroić banany, truskawki, kiwi czy mango – każda warstwa to dodatkowa porcja mikroelementów.
Placuszki na słono to idealny sposób na przemycenie większej ilości warzyw do posiłku, szczególnie tych, za którymi dzieci nie przepadają. Cukinia, marchew, brokuły czy szpinak wkomponowane w ciasto stają się niemal niewyczuwalne, a maluch je warzywa nawet o tym nie wiedząc. Podane z jogurtem naturalnym i szczypiorkiem tworzą sycące, pełnowartościowe śniadanie.
Kanapki pełne pomysłu
Kanapka wcale nie musi oznaczać nudnego kromka z masłem i żółtym serem. Podstawą jest dobrej jakości pieczywo – najlepiej pełnoziarniste, razowe lub orkiszowe – dostarczające błonnika i złożonych węglowodanów.
Jako smarowidła, zamiast masła, użyj różnego rodzaju past warzywnych – hummusu, pasty z awokado, pasty z suszonych pomidorów czy pieczonej papryki. Do tego dodaj świeżą sałatę, ulubioną szynkę dziecka i plasterek sera – widzisz, niby klasyczna kanapka, a już brzmi zupełniej inaczej.
Bułka z pastą jajeczną, rzodkiewkami, rukolą i szczypiorkiem to opcja bogata w białko i witaminy. Bagietka z mozarellą, salami i pomidorkami cherry (prawie jak pizza!), którą opieczesz w tosterze typu sandwich, to z kolei sposób na ciepłe śniadanie w kilka minut – bo kto nie lubi chrupiących tostów?!
Maluch z pewnością nie oprze się całkiem zwykłej kanapce, która się do niego uśmiecha. Wiemy, że robienie oczek z oliwek i buzi z plastra pomidora to dodatkowe minuty, które rano bywają niezwykle cenne. Ale to jeden z najprostszych sposobów na zachęcenie dziecka do jedzenia – zwłaszcza gdy malec przechodzi fazę wybredności pokarmowej.
