Czego nie powinno jeść dziecko? Szkodliwe dodatki do żywności

Categories Żywienie dzieckaPosted on

Dbasz o swoje dziecko, pielęgnujesz je starannie dobranymi kosmetykami, starasz się karmić je zdrową i nieprzetworzoną żywnością. Właśnie…szczególnie szkodliwe dodatki do produktów wzbudzają tu wiele kontrowersji. Przekonaj się zatem czego nie powinno jeść Twoje dziecko.

Zamienniki cukru czyli syropy glukozowo-fruktozowe

Ta substancja odpowiada w największym stopniu za nadwagę u najmłodszych. Syrop glukozowo-fruktozowy przewyższa słodycz tradycyjnego cukru, co sprawia że przemysł spożywczy chętnie stosuje go w napojach, deserach i słodyczach. Regularne podawanie dziecku produktów z tym dodatkiem zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, a także prowadzi do zaburzeń pracy serca i wątroby. Problem tkwi również w samej technologii — podczas wytwarzania syropu mogą przenikać do niego śladowe ilości rtęci, co dodatkowo obciąża organizm toksycznymi pierwiastkami.

Sztuczne zasładzacze

Produkty oznaczone jako „light” pozornie wyglądają na rozwiązanie dla dzieci z nadwagą. W rzeczywistości zawierają one aspartam, sacharynę, acesulfam-K lub sukralozę — związki które mogą inicjować procesy nowotworowe, uszkadzać wątrobę i nerki, wywoływać cukrzycę oraz destabilizować funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Co więcej, sztuczne słodziki mogą paradoksalnie zwiększać apetyt i przyczynić się do gromadzenia tkanki tłuszczowej, przekreślając zamierzony efekt odchudzania.

Wzmacniacze smaku

Najbardziej rozpowszechniony wzmacniacz to glutaminian sodu — aminokwas dodawany do zup w proszku, sosów gotowych i dressingów do sałatek. Choć wzmacnia aromat potraw, działa toksycznie na komórki nerwowe. Nadmierna konsumpcja tej substancji może osłabiać wzrok, wywoływać stany depresyjne i nawracające bóle głowy. U dzieci glutaminian sodu zaburza prawidłową pracę ośrodkowego układu nerwowego, co w dalszej perspektywie bywa powiązane z nadpobudliwością psychoruchową i nawykami kompulsywnymi.

Konserwanty

Jednym z najbardziej niebezpiecznych konserwantów jest azotan sodu, który przemysł mięsny wykorzystuje do utrwalania koloru i przedłużania trwałości wędlin. Związek ten wykazuje właściwości rakotwórcze i obciąża trzustkę oraz wątrobę. Dzieci, które regularnie jedzą wędliny zamiast zdrowych przekąsek, są bardziej narażone na schorzenia układu krwiotwórczego, w tym białaczkę.

Barwniki

Producenci żywności przeznaczonej dla dzieci szczególnie chętnie sięgają po barwniki syntetyczne, aby nadać produktom intensywne, przyciągające wzrok kolory. Występują one w napojach, jogurtach deserowych i chrupkach. Substancje te są silnie kancerogenne, mogą również wywoływać astmę oraz nasilać objawy nadpobudliwości psychoruchowej u dzieci z predyspozycjami do ADHD.

Soja

Soja, zwłaszcza ta genetycznie zmodyfikowana, nie stanowi zdrowej alternatywy dla tradycyjnych produktów mlecznych czy mięsnych w diecie dziecka. Lecytyna sojowa, obecna w wielu przetworzonych artykułach spożywczych, jest trudno przyswajalna — organizm ludzki nie dysponuje enzymatami zdolnymi do jej pełnego trawienia. Spożywanie modyfikowanej soi może prowadzić do rozwoju astmy, alergii pokarmowych o wysokim stopniu nasilenia oraz dysfunkcji tarczycy, w tym do powstania guzków i zaburzeń hormonalnych.

Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele substancji szkodliwych kryje się w codziennej diecie ich dzieci. Dlatego warto poświęcić czas na samodzielne przygotowywanie zdrowych śniadań, dokładne sprawdzanie składu gotowych produktów i eliminowanie z menu wyrobów bogatych w konserwanty, barwniki czy sztuczne słodziki. Zamiast popularnych przekąsek ze sklepowych półek lepiej dać dziecku kanapkę z naturalnych składników — to prosty krok, który może uchronić je przed wieloma chorobami cywilizacyjnymi w przyszłości.

Jak mieć czas dla siebie? Poradnik dla mam

Categories Połóg i powrót do formyPosted on

Czy każda mama może znaleźć czas dla siebie? Może i powinna! Warto jednak zastanowić się, dlaczego tyle kobiet wciąż żyje tylko domem i swoimi dziećmi, po to, by później w samotności przeżywać frustrację spowodowaną swoim życiem. Podpowiadamy jak być mamą i nie zwariować, a przede wszystkim znaleźć czas tylko dla siebie.

Zmień otoczenie

Zastanawiasz się jak wyrwać się z domu i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia? Jeśli już znajdziesz osobę, która zostanie z Twoim dzieckiem, kolejnym krokiem powinno być uwolnienie się od myśli, że Twoja pociecha właśnie Cię teraz potrzebuje. To Ty potrzebujesz czasu dla siebie, a dziecko z babcią czy ciocią na pewno doskonale się bawi. Tylko jeśli już zdołasz wyrwać się z domowego kieratu, dobrze wykorzystaj ten czas.

Wyjście z domu nie musi oznaczać dalekich podróży czy kosztownych rozrywek. Wystarczy spacer po parku, wizyta w ulubionej kawiarni czy chwila spędzona nad rzeką. Takie proste działania pozwalają naładować akumulatory i wrócić do domu w lepszym nastroju. Zmiana otoczenia, nawet na godzinę, daje perspektywę i pomaga uporządkować myśli. Pamiętaj – to czas wyłącznie dla Ciebie, bez telefonu, bez obowiązków, bez pośpiechu.

Miej czas tylko dla siebie

Może masz ochotę trochę potańczyć? Czemu nie! Zapisz się na zajęcia z zumby czy innego tańca, który zawsze Cię intrygował. Wolny czas możesz także wykorzystać na pójście do kosmetyczki, fryzjera, na basen, do sauny czyli na robienie wszystkich tych rzeczy, które przyjdą Ci do głowy. Takie momenty są bardzo potrzebne, by pozytywnie naładować akumulatory.

Aktywność fizyczna to nie tylko sposób na poprawę kondycji, ale również metoda na redukcję stresu. Regularne ćwiczenia pomagają uwolnić endorfiny, które naturalnie poprawiają samopoczucie. Jeśli nie lubisz tańca, możesz wybrać jogę, pilates lub nordic walking. Nawet krótki, dwudziestominutowy trening raz w tygodniu przynosi wymierne efekty – lepszy sen, więcej energii i poczucie sprawczości. Dbanie o siebie to nie egoizm, to inwestycja w zdrowie i równowagę psychiczną.

Pielęgnuj dawne znajomości

Tak, owszem, jest ciężko znaleźć czas na cokolwiek, jednak pielęgnowanie dawnych znajomości to podstawa, by złapać życiodajny oddech. Spotkanie przy kawie z przyjaciółką kiedy możecie beztrosko porozmawiać jak za dawnych lat na pewno da Ci sporo radości i sprawi, że doskonale się odprężysz. I to nie jedyny plus podtrzymywania znajomości – może koleżanka zdradzi Ci kilka tajemnic jak to było u niej, kiedy sama była mamą i rzadko miewała czas dla siebie. Czasami takie porady są bardzo cenne.

Kontakt z innymi dorosłymi to fundament psychicznego komfortu. Rozmowy z ludźmi, którzy nas znają od lat, przypominają nam kim byłyśmy przed macierzyństwem i pomagają zachować tożsamość poza rolą mamy. Warto również nawiązywać nowe znajomości – w grupach wsparcia dla rodziców, na zajęciach integracyjnych czy w środowisku zawodowym. Wymiana doświadczeń z innymi matkami pozwala spojrzeć na codzienne wyzwania z dystansem i znaleźć rozwiązania, które sprawdziły się u innych.

Mów o swoich potrzebach i realizuj cele

Wiele mam popełnia błąd, gdyż nie informują one otoczenia o swoich potrzebach. Jeśli jasno dasz do zrozumienia, że jesteś zmęczona, wszyscy na pewno to zrozumieją. Może masz jakieś plany, które kiedyś chciałaś zrealizować? Tylko nie mów „nie teraz, kiedy dziecko będzie większe”. Właśnie teraz też jest odpowiedni moment na pójście na studia czy zapisanie się na dodatkowy kurs.

Komunikacja potrzeb to umiejętność, której warto się nauczyć. Partnerzy i bliscy często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo jesteś przeciążona, dopóki sama tego nie powiesz. Wyrażanie emocji i proszenie o pomoc to nie oznaka słabości, lecz dojrzałe podejście do relacji. Realizacja celów – czy to zawodowych, edukacyjnych, czy hobbystycznych – daje poczucie rozwoju i sprawia, że macierzyństwo nie staje się jedyną definiującą nas rolą. Nawet małe kroki w stronę własnych marzeń budują pewność siebie i satysfakcję z życia.

Szukaj złotego środka

Nie wiesz jak zareaguje Twój partner kiedy oświadczysz mu, że chciałabyś mieć czas dla siebie? Jeśli i jemu dasz prawo do wolnego – to może być „wychodne” jeden dzień w tygodniu – na pewno to zrozumie. Takie podejście to również doskonały sposób, by podzielić się domowymi obowiązkami. Partner zajmuje się dzieckiem, a Ty w tym czasie bierzesz aromatyczną kąpiel lub spotykasz się ze znajomymi, natomiast kiedy on idzie z kumplami na bilard, Ty opiekujesz się Waszą pociechą.

Równy podział obowiązków przynosi korzyści całej rodzinie. Dzieci uczą się, że zarówno mama, jak i tata są w stanie zaopiekować się nimi, co buduje bezpieczną więź z obojgiem rodziców. Partner zyskuje możliwość samodzielnego spędzania czasu z dzieckiem, co wzmacnia ich relację. Ty natomiast możesz wykorzystać czas wolny na dbanie o dom lub po prostu odpoczynek. Warto ustalić stały grafik takich „wychodnych”, by każde z Was mogło planować swój czas bez poczucia winy.

Idź do pracy i pogłębiaj wiedzę

Po urlopie macierzyńskim przemyśl powrót do pracy. Zarobek daje kobiecie sporo niezależności i sprawia, że nie czuje się ona zamknięta tylko w domu. Naturalnie, ten punkt możesz zrealizować kiedy masz możliwość zostawienia dziecka z babcią lub opiekunką. Dobrym pomysłem są tu także studia – właściwa organizacja czasu na pewno pomoże wszystko poukładać jak należy. A Ty nie tylko będziesz miała w sobie więcej zadowolenia zawodowego, ale będziesz też bardziej spełnioną mamą.

Praca zawodowa, nawet w wymiarze częściowym, pozwala utrzymać kontakt ze środowiskiem zawodowym i zachować kompetencje, które zdobyłaś przed urodzeniem dziecka. Wiele matek obawia się, że nie poradzi sobie z łączeniem obowiązków, jednak odpowiednie wsparcie ze strony rodziny i elastyczny pracodawca mogą znacząco ułatwić ten proces. Poszerzanie wiedzy poprzez kursy online, warsztaty weekendowe czy studia podyplomowe to sposób na rozwój osobisty, który można dopasować do własnych możliwości czasowych. Taka aktywność daje poczucie, że nie stoisz w miejscu, lecz rozwijasz się jako osoba, a to przekłada się na lepsze samopoczucie i większą pewność siebie w roli matki.

Co jeść, kiedy karmi się piersią? Lista produktów zalecanych i niepolecanych dla matek karmiących

Categories Karmienie piersiąPosted on

Karmienie piersią wymaga od kobiety szczególnej uwagi nie tylko w kontekście samej techniki, ale przede wszystkim w odniesieniu do tego, co trafia na jej talerz. Skład mleka matki bezpośrednio odzwierciedla to, co spożywa — dlatego świadomy dobór produktów stanowi fundament zdrowia niemowlęcia. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki dotyczące zarówno tego, co warto włączyć do jadłospisu, jak i tego, czego lepiej unikać.

Co należy wiedzieć przed ułożeniem diety?

Dieta w okresie laktacji nie ogranicza się wyłącznie do wyboru konkretnych produktów — chodzi o całościowe podejście do odżywiania, które uwzględnia zarówno wartość odżywczą posiłków, jak i rytm ich spożywania. Urozmaicony jadłospis gwarantuje dostęp do pełnego spektrum witamin i minerałów niezbędnych zarówno dla matki, jak i dla rozwijającego się organizmu dziecka. Równie ważna jest regularność — chaotyczne odżywianie może negatywnie wpłynąć na jakość pokarmu.

W tym okresie organizm kobiety pracuje intensywniej niż w trakcie ciąży, co przekłada się na wyższe zapotrzebowanie energetyczne. Próby odchudzania mogą prowadzić do niedoborów składników odżywczych i obniżenia produkcji mleka. Kluczem jest dostosowanie jadłospisu do rzeczywistych potrzeb — nie zwiększanie porcji bez potrzeby, ale świadomy dobór wartościowych produktów, które zaspokoją zarówno głód, jak i zapotrzebowanie na mikroelementy.

Produkty wspierające laktację i rozwój dziecka

Właściwie dobrana dieta karmiącej matki opiera się na różnorodności — brak którejkolwiek z poniższych grup może skutkować niedoborami odżywczymi u dziecka. Podczas planowania posiłków warto uwzględnić następujące kategorie:

  • Produkty zbożowe pełnoziarniste — pieczywo razowe, kasze gryczana, jaglana, owsiana oraz ziemniaki stanowią podstawowe źródło energii oraz błonnika, który reguluje pracę jelit; zawierają także witaminy z grupy B i magnez
  • Warzywa i owoce o zróżnicowanej barwie — brokuły, szpinak, marchew dostarczają witaminy A i kwasu foliowego, podczas gdy jabłka, brzoskwinie i maliny wnoszą witaminę C oraz antyoksydanty; różnorodność kolorów to gwarancja szerokiego spektrum związków bioaktywnych
  • Przetwory mleczne — jogurty naturalne, kefiry, maślanki i sery żółte to główne źródło wapnia niezbędnego do budowy kości niemowlęcia; mleko można pić pod warunkiem, że ani matka, ani dziecko nie wykazują objawów nietolerancji
  • Chude mięso i ryby morskie — kurczak, indyk oraz łosoś i makrela dostarczają pełnowartościowego białka, żelaza, jodu oraz kwasów omega-3, które wspierają rozwój układu nerwowego dziecka
  • Płyny o niskim stopniu przetworzenia — woda mineralna, herbaty ziołowe (rumianek, owoc dzikiej róży) oraz świeżo wyciskane soki owocowe bez dodatku cukru; należy unikać napojów gazowanych i silnie słodzonych

Jakie artykuły spożywcze mogą szkodzić?

Choć lista produktów dozwolonych jest szeroka, niektóre z nich mogą wywoływać niepożądane reakcje u niemowlęcia — od kolki po wysypki skórne. Oto kategorie, z którymi warto być ostrożnym:

  • Alkohol etylowy — przechodzi do mleka matki w stężeniu zbliżonym do stężenia we krwi; nawet niewielkie ilości mogą zaburzać sen i rozwój dziecka, dlatego w okresie laktacji należy go całkowicie wykluczyć
  • Napoje z kofeiną i herbatą czarną — długo zaparzone herbaty, kawa oraz napoje energetyczne mogą powodować nadpobudliwość u niemowlęcia; dozwolona ilość kofeiny to maksymalnie 200–300 mg dziennie, co odpowiada około dwóm małym filiżankom kawy
  • Grzyby leśne — są ciężkostrawne i praktycznie pozbawione wartości odżywczej; mogą wywołać dolegliwości trawienne zarówno u matki, jak i u dziecka
  • Produkty o wysokim potencjale alergizującym — owoce cytrusowe (pomarańcze, grejpfruty), truskawki, poziomki, czekolada, orzechy ziemne i włoskie, pomidory oraz jajka kurze; nie oznacza to bezwzględnego zakazu, ale wymaga obserwacji reakcji dziecka po ich spożyciu
  • Żywność wysoko przetworzona — zupki instant, dania gotowe w proszku, sosy pakowane oraz produkty o przedłużonej dacie przydatności zawierają konserwanty i substancje hamujące laktację, które mogą niekorzystnie wpływać na skład pokarmu

Obserwacja reakcji niemowlęcia

Nie ma jednej uniwersalnej listy produktów zakazanych — każde dziecko reaguje indywidualnie na składniki obecne w mleku matki. Obserwacja zachowania niemowlęcia po spożyciu przez matkę określonych produktów pozwala ustalić, co należy wyeliminować, a czego nie trzeba się obawiać. Jeśli dziecko nie wykazuje objawów alergii ani zaburzeń trawienia po tym, jak matka wypiła szklankę mleka, nie ma podstaw do rezygnacji z nabiału.

Podobnie jest z rybami i jajkami — mimo że zaliczane są do grupy alergizującej, stanowią cenne źródło białka, witamin i kwasów omega-3. Początkowo warto wprowadzać je ostrożnie, w niewielkich ilościach, a w przypadku braku niepokojących objawów — nie ma powodu do eliminowania ich z diety. To samo dotyczy warzyw i owoców o intensywnym kolorze — jeśli dziecko je dobrze toleruje, stanowią wartościowy element jadłospisu.

Absolutnym wyjątkiem są produkty, które bezwzględnie szkodzą niezależnie od indywidualnej reakcji dziecka — alkohol, napoje energetyczne, żywność silnie przetworzona czy produkty o niepotwierdzonym pochodzeniu. W przypadku tych artykułów nie ma tolerancji — powinny one pozostać poza menu przez cały okres karmienia piersią. Przestrzeganie tej zasady daje pewność, że jakość mleka nie zostanie zagrożona czynnikami toksycznymi lub antyodżywczymi.

Jak pomóc dziecku w czasie ząbkowania? Domowe, skuteczne sposoby na bolesne ząbkowanie

Categories Zdrowie dzieckaPosted on

Ząbkowanie jest trudnym czasem zarówno dla dziecka, jak i rodziców. Wiąże się z silnym uczuciem swędzenia, a także z bólem, z którym dziecko nie potrafi sobie poradzić. Jak wspomóc je w tym czasie? Jakie są dobre sposoby na bolesne ząbkowanie?

Kiedy dzieci zaczynają ząbkować?

Nie ma tutaj bezwzględnej reguły, ponieważ jest to kwestia bardzo indywidualna. Zazwyczaj jest tak, że zaczyna się to około 5–6 miesiąca życia, a wszystkie mleczaki wyrastają mniej więcej do wieku około 2,5 lat. Oczywiście nie jest to normą — u niektórych dzieci pierwsze zęby mogą pojawiać się wcześniej, bądź trochę później. Jeżeli jednak widzimy, że dziecko zaczyna wkładać rączki i różne przedmioty do buzi, do tego obficie się ślini, oznacza to, że swędzą go dziąsła i stara się jakoś sobie z tym poradzić. To także początek ząbkowania. Warto również zwrócić uwagę na nagłe zmiany nastroju malucha — płaczliwość i podrażnienie często towarzyszą pierwszym zębom, podobnie jak niewielkie pogorszenie apetytu.

Gryzak dla ząbkującego dziecka

Gdy maluchy zaczynają ząbkować, wiąże się to ze sporą niewygodą, z którą jakoś muszą sobie poradzić. Najczęściej objawia się to poprzez wkładanie do buzi wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu rączek dziecka, niezależnie od tego, czy będą to jego paluszki, palce rodziców, ubrania, zabawki czy jakakolwiek inna rzecz. Można temu zaradzić i pomóc dziecku, przez podanie mu specjalnego gryzaka, przeznaczonego dla ząbkujących dzieci.

Gryzak wypełniony specjalnym żelem należy przed podaniem schłodzić w lodówce, dzięki czemu ukoi on ból maluszka. Chłód działa miejscowo znieczulająco na dziąsła, zmniejszając uczucie pieczenia i obrzęk. Warto wybierać gryzaki z różnymi fakturami — gładkie powierzchnie, wypustki, rowki — bo każde dziecko preferuje inną formę. Niektóre gryzaki mają dodatkowe elementy stymulujące, które pomagają masować dziąsła w różnych miejscach. Zawsze należy sprawdzić, czy produkt jest wolny od BPA i wykonany z bezpiecznych materiałów, które można regularnie myć i dezynfekować.

Masaż dziąseł dla dziecka

Masaż dziąseł to kolejny sposób na poradzenie sobie z bolesnym ząbkowaniem, a rodzice mogą je wykonać w prosty sposób. Przed rozpoczęciem należy oczywiście dokładnie umyć dłonie, a następnie palcem wskazującym masować dziąsła maluszka. Ruch powinien być delikatny, okrężny i równomierny — unikamy zbyt mocnego nacisku, który mógłby dodatkowo podrażnić już wrażliwe tkanki.

Można przy tej okazji, dla dodatkowego złagodzenia bólu, użyć kawałka lodu owiniętego w czystą szmatkę, którą przesuwa się po dziąsłach, delikatnie masując. Alternatywnie sprawdza się wilgotna gazik schłodzona w lodówce — jej struktura pozwala na precyzyjne dotarcie do najbardziej opuchniętych miejsc. Masaż najlepiej wykonywać kilka razy dziennie, szczególnie przed karmieniem, gdy dziecko jest spokojniejsze. Regularne powtarzanie tej czynności nie tylko łagodzi dyskomfort, ale też oswaja maluszka z dotykiem w obrębie jamy ustnej, co ułatwi później wprowadzenie szczoteczki do zębów.

Żele dla dzieci ząbkujących

W aptece można znaleźć również specjalne preparaty, które mają pomóc w okresie ząbkowania u dzieci. Mają one przede wszystkim działanie przeciwbólowe, choć niestety nie długotrwałe, więc jest to rozwiązanie na chwilę — zazwyczaj efekt utrzymuje się od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Dodatkowo nie należy ich podawać zbyt często i należy stosować się do wyraźnych wskazań zawartych w ulotce, aby uniknąć przedawkowania.

Mimo wszystko mogą być pomocne przy usypianiu dziecka, by mogło ono zasnąć bez bólu. Dostępne są zarówno preparaty o składzie naturalnym (np. z rumiankiem, szałwią), jak i żele zawierające lidokainę czy choline salicylate — te ostatnie wymagają szczególnej ostrożności i powinny być stosowane tylko po konsultacji z lekarzem. Przed zastosowaniem żelu warto sprawdzić, czy dziecko nie wykazuje alergii na którykolwiek ze składników. Pamiętajmy też, że żel nie zastępuje innych metod łagodzenia bólu — najlepsze efekty daje połączenie kilku sposobów jednocześnie.

Jakie jedzenie i picie dla ząbkującego dziecka?

Jeżeli dziecko zaczyna ząbkować, zazwyczaj jest to jeszcze czas, gdy nie spożywa ono pokarmów stałych. W późniejszym okresie, gdy rzeczywiście je ono już to, co inni, warto wtedy pomyśleć o powrocie do gładkich papek. Nie ma wtedy potrzeby, by dziecko je gryzło bolącymi dziąsłami. Papki powinny mieć aksamitną konsystencję, bez twardych grudek — można je dodatkowo schłodzić, co przyniesie ulgę opuchniętym dziąsłom.

Niektóre dzieci w tym okresie odmawiają jedzenia ze względu na dyskomfort — wtedy pomocne są chłodne puree owocowe lub jogurty naturalne podawane prosto z lodówki. Warto unikać pokarmów kwaśnych (np. cytrusów), które mogą dodatkowo drażnić wrażliwe dziąsła. Jeśli maluch już gryzie, można podać mu schłodzony kawałek marchewki lub jabłka w specjalnym siateczkowym uchwycie, który zapobiega zadławieniu.

Warto też pamiętać, że okres ząbkowania wiąże się z obfitym ślinieniem, przez co dziecko narażone jest na odwodnienie. Należy więc pilnować, by maluch dużo pił, najlepiej wody czy herbatek, które będą wcześniej schłodzone, przez co przyjmą formę kompresu. Podawanie płynów w małych porcjach, ale częściej, pozwala utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia bez obciążania żołądka. Unikajmy soków owocowych — ich kwasowość i zawartość cukru mogą negatywnie wpłynąć na już podrażnione dziąsła i osłabioną w tym czasie odporność dziecka.

Jak zatrzymać laktację? Jak pozbyć się pokarmu z piersi?

Categories Karmienie piersiąPosted on

Bardzo dużo mówi się na temat karmienia piersią, wyliczane są zalety takie sposobu żywienia dziecka w pierwszych miesiącach jego życia, można znaleźć wiele porad z tym związanych. A co z kobietami, które z jakiś powodów nie chcą lub nie mogą karmić piersią? Często zostają z tą decyzją same, my jednak postaramy się im nieco pomóc.

Czytaj więcej „Jak zatrzymać laktację? Jak pozbyć się pokarmu z piersi?”